Główny Inspektor Pracy, Marcin Stanecki, przyznał w rozmowie z PAP, że mobbing stanowi obecnie największe wyzwanie i „zmorę” współczesnego prawa pracy. Z danych PIP wynika, że problem ten występuje najczęściej w administracji publicznej, a najbardziej drastyczne przypadki odnotowywane są w instytucjach samorządowych. Szef PIP porównuje poziom stresu ofiar mobbingu do tego, którego doświadczają żołnierze wracający z frontu, podkreślając powagę strat, jakie ponoszą organizacje wskutek tego zjawiska.
Z badań Związkowej Alternatywy wynika, że co najmniej 90 proc. przypadków mobbingu nigdy nie jest zgłaszanych. Tak więc skala całego zjawiska jest z całą pewnością dużo większa niż mówią dane PiP.
Potwierdzamy też, że problem jest powszechny w samorządach. Przykładem konieczności pilnego wdrożenia takich rozwiązań jest sytuacja w Miejskim Zakładzie Energetyki Cieplnej (MZEC) w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie nasi działacze są prześladowani przez pracodawcę od prawie 3 lat. Sprawa ta stanowi drastyczny dowód na to, jak system nacisków i zastraszania może być wymierzony w pracowników. Niedawno sąd karny wydał wyrok nakazowy wobec prezes MZEC w Kędzierzynie-Koźlu, Jolanty Gądek-Rypel za nielegalne zwolnienie działacza związkowego. Mimo to nadal sprawuje swoją funkcję.
W obliczu tych niechlubnych statystyk postulujemy wprowadzenie mechanizmu „Niebieskiej Karty” dla pracodawców uporczywie łamiących prawo pracy. Podobnie jak w przypadku procedury przeciwdziałania przemocy w rodzinie, „Niebieska Karta” dla pracodawcy powinna być narzędziem natychmiastowej interwencji, dokumentowania działań mobbingowych oraz objęcia ofiar stałym wsparciem instytucjonalnym i prawnym.




Najnowsze komentarze